Poczucie prestiżu
Chyba nie ma człowieka który by choć w małym stopniu nie był albo nie bywał czasami próżny. Zamienianie się w balonik napełniany poczuciem zadowolenia z samego siebie nie jest specjalnie szkodliwe czy denerwujące pod warunkiem że nie przybiera przesadnie dużych rozmiarów które faktycznie mogą już otoczenie doprowadzić do szału o czym też sam zainteresowany zostanie poinformowany w ten czy inny sposób. Różne bywają powody tego że w człowieku próżność zaczyna być nieco aktywniejsza czasem przyczyną staje się to że się przeprowadził do większego bardziej znanego miasta. To właśnie powoduje że niekiedy ludzie zamiast kierować się tylko racjonalnym przesłankami sięgają też po inne kiedy wybierają swoje miejsce zamieszkania. Tłumacząc się tak czy inaczej decydują się jednak że będą kupowali albo wynajmowali mieszkanie mniejsze w dużej metropolii niż większe przestronniejsze ale w mieście które niebezpiecznie zbliża się do terminu prowincjonalnego a to niektórych odrzuca i to bardzo szybko i dalej niż by się można było spodziewać. Ciekawym jest że można obserwować taką tendencję iż ludzie z dużych miast uciekają dalej od nich czasowo albo na trwałe choć to rzadsze przypadki a ci którzy wychowywali się w mniejszych miastach garną się do dużych znanych centrów. Słowem kluczem może się okazać poczucie prestiżu związanego z tym że się właśnie mieszka w mieście które znane jest z czegoś wystarczająco mocno by każdy kto się czuje prawowitym mieszkańcem czuł dumę. Można to wpisać w trend lokalnego patriotyzmu oraz też intensywnej rywalizacji między miastami która jest przez cały czas prowadzona. Czasem pod pozorami życzliwości są wymierzane ciosy i przytyki które konkretnemu miastu mają przypomnieć miejsce w szeregu i hierarchii która jest określona od wielu lat. Widać też jak mocne wrażenie robi to szczególnie na młodszych ludziach którzy bardzo często się przeprowadzają i mają się okazje przekonać co to znaczy tolerancja i sympatia dla osób znikąd. Okazuje się że ważniejsze może być to czy pochodzi się z dużego miasta a nie to co się potrafi by w towarzystwie zabłysnąć. Czyli splendor i prestiż którym otoczone jest dane miast spływa szerokim strumieniem na wszystkich tych którzy się w nim urodzili a reszcie przychodzi rywalizować a jeżeli to faktycznie niemożliwe machnąć ręka co jest lepszym rozwiązaniem niż zgryzota ze złości i zazdrości. Trzeba sobie powtarzać ze to nie miasto czyni człowieka tylko ludzie samo miasto choć czasem faktycznie może to być wyjątkowo trudne a wręcz niewykonalne. Bywa że sam człowiek jest zaskoczony jak mocny jest w nim taki głód prestiżu i poczucia dumy że pochodzi z takiego czy tez innego miasta a nie z mniejszego pa przez to i w cudzysłowie gorszego. Kiedy pojawiają się takie myśli że jednak szkoda iż się pochodzi z miast którego jedyna wada jest to że jest małe i mało znane warto sobie przypomnieć że też ma zalety o których niejeden moloch może tylko i wyłącznie w cudzysłowie pomarzyć. Zatem duże czy małe miasto prestiż powinien być od tego niezależny, a czy tak będzie zależy czy ludzie są mali czy raczej pełnowymiarowi.
p align="center">